PLACKI BANANOWE DLA DZIECKA

PLACKI BANANOWE DLA DZIECKA

Placuszki bananowe z kaszą manną to kolejna propozycja na smaczne śniadanie. Placuszki są posłodzone bananem nie zawierają mąki i są bardzo proste jak na placki przystało;) Dzięki dodatkowi oleju można je smażyć na suchej patelni. 
Poranki w które jestem w domu sama z chłopakami najczęściej zaczynamy od placków, albo jajek pod różną postacią ;) Ale odkąd rozszerzam dietę Tymona są to raczej delikatne, małe placki które przy okazji możemy zjeść wszyscy. 
Do wymieszania ciasta używam blendera w ten sposób, szybko i dokładnie rozdrabniam składniki a przy okazji lekko napowietrzam ciasto ale równie dobrze sprawdzi się mikser czy zwyczajny widelec ;) Pomysł na dodatek kaszy do placków podpatrzyłam u Kasi z GotujzKasią. Kasią ma dwie córeczki które uwielbiają bananowe placki i co jakiś czas można u niej znaleźć jakiś nowy przepis. 

placki bananowe bez mąki

przepis na PLACKI BANANOWE Z KASZĄ MANNĄ

*22-25 malutkich placuszków
1 dojrzały banan
2 jajka
100 ml mleka
100 g kaszy manny
25 g kaszki kukurydzianej - jeżeli nie masz dodaj manny
1 łyżka oleju kokosowego + do smażenia (opcjonalnie)

placki bananowe bez mąki

Wszystkie składniki wrzucam do naczynia i blenduję krótko na gładka masę. Odstawiam na minimum 15 minut. Placki smażę na suchej, dobrze rozgrzanej patelni - 1 placek to 1 łyżka ciasta.

Tymonowi 7 miesięcy na razie podaję same, Wiktor i ja zjadamy z jogurtem i dżemem truskawkowym ;)

Smacznego !

placki bananowe bez mąki

Chcesz zobaczyć jak powstają moje zdjęcia ?
Zajrzyj do na mój instagramowy profil o kulisach fotografii !

PORTUGALSKA ZUPA Z JARMUŻEM

PORTUGALSKA ZUPA Z JARMUŻEM

Zupa Caldo Verde kiedyś spożywana w biedniejszych domach dziś jest bardzo popularna w całej Portugalii. Ta aromatyczna, sycąca potrawa to dla mnie przykład prostej, jednogarnkowej kuchni którą bardzo cenię ;) W oryginalnym przepisie wykorzystuje się kapustę galicyjską która przypomina jarmuż i ten właśnie znajdziecie w przepisie. Drugim istotnym składnikiem jest kiełbasa chorizo, moja zupa oparta jest głównie na jej smaku. Zamiast bulionu wykorzystuję aromatyczny tłuszcz który wytapia się podczas smażenia a samą kiełbasę dodaję na sam koniec.

Na początek zapraszam Was w podróż po smakowitej i różnorodnej kuchni Portugalii. A na końcu znajdziecie przepis na przygotowanie Caldo Verde - zielonej portugalskiej zupy.
Portugalia jest pięknym krajem Półwyspu Iberyjskiego który, szczególnie w okresie wakacyjnym, wabi do siebie ogromną ilość spragnionych słońca turystów. Portugalia jest krajem o ciekawej historii, która również wywarła wpływ na aktualne gusta kulinarne mieszkańców. Nie bez znaczenia jest także rozmieszczenie geograficzne kraju, którego kuchnia, z uwagi na bliskość oceanu obfituje w zdrowe ryby i owoce morza.
Portugalska kuchnia jest niezwykle zróżnicowana, co jest skutkiem polityki kolonialnej kraju, która rozciągała się na kraje z trzech stron świata – południa, wschodu i zachodu. Portugalskie imperium czerpało z dziedzictwa kulinarnego i kulturalnego odległych krajów, przyswajając tamtejsze zwyczaje i aromatyczne przyprawy. Egzotyczne, nieznane w Europie produkty spożywcze przywieźli do Portugalii żeglarze, podbijający świat podczas wielkich odkryć geograficznych.  

prosta zupa z jarmużem

Choć poszczególne regiony kraju różnią się pod względem kulinarnym, jest coś, co łączy je wszystkie – są to ryby i owoce morza. Portugalia, razem z Japonią i Islandią, znajduje się w czołówce krajów, które rocznie zjadają najwięcej ryb – 60 kg na osobę. Z uwagi na bliskość Oceanu Atlantyckiego portugalskie ryby i owoce morza są zawsze świeże, a ich jakość uznawana jest za doskonałą przez szefów kuchni na całym świecie. Wśród morskich przysmaków serwowanych w Portugalii, licznie wyławianych z oceanu, można wyróżnić wyborne krewetki, małże i ośmiornice, delikatne żabnice, a przede wszystkim ryby tłuste, do jakich zaliczają się sardynki, makrele, tuńczyk i dorsz, który w tym regionie jest uznawany jest za króla ryb.

Zamiłowanie Portugalczyków do ryb zaowocowało licznymi festiwalami smaku, wśród których warto wymienić Festiwal Owoców Morza w regionie Algarve w mieście Olhao. Wydarzenie trwa kilka dni, od 10 do 15 sierpnia. W tym czasie można podziwiać popisy kulinarne najlepszych szefów kuchni, którzy prezentują swoje imponujące umiejętności, przygotowując potrawy z ryb i owoców morza, przyrządzone w tradycyjny i nowoczesny sposób. 

Obfitość oceanicznych przysmaków, a także konieczność składowania żywności podczas wielkich odkryć geograficznych, wymusiły na Portugalczykach znalezienie sposobu na ich konserwację. W taki sposób w menu pojawił się dorsz solony i suszony, nazywany bacalhoeiros, który do dziś pozostaje jednym z głównych składników diety mieszkańców Portugalii. Choć wydaje się to niemal nieprawdopodobne, to ryby i owoce morza, mimo że spożywane w dużych ilościach, wcale nie stanowią głównego pożywienia Portugalczyków, a tylko około 40% ich diety. W tradycyjnej kuchni bardzo ważne jest też mięso, sardynki, najwyższej jakości oliwa z oliwek, wino, kiełbasa chourico, pomarańcze, figi, migdały i wiele innych przysmaków.

Do najsłynniejszych potraw serwowanych w całej Portugalii, choć w każdym regionie przygotowywane są w odmienny sposób, należą grillowane sardynki, suszony dorsz i cozido a portuguesa, czyli jednogarnkowe danie, które składa się z różnych gatunków mięs i wędlin, czasem z dodatkiem ryżu. Wiele dań kuchni portugalskiej posiada widoczne wpływy kuchni arabskiej. Do takiej potrawy zaliczyć należy xarém, który jest lokalnym specjałem regionu Algarve. Jest to danie składające się z kiełbasy chourico, wędzonej szynki iberyjskiej i małży przyrządzonych na bazie mąki kukurydzianej. Danie to serwowane jest w glinianej miseczce i bardziej zachęca do siebie aromatem niż wyglądem. Kolejnym, typowym dla tego regionu daniem jest cataplana, czyli jednogarnkowa, duszona w miedzianym naczyniu potrawa, która składa się z owoców morza i kurczaka bądź wieprzowiny.

Wszystkie regiony łączy jeszcze jedno – celebracja posiłków. O ile śniadania i obiady są skromne i jedzone zazwyczaj w pośpiechu, o tyle kolacje stanowią prawdziwy rytuał, gromadząc przy wspólnym stole przyjaciół i członków rodziny. Taka kolacja składa się zwykle z dwóch dań, swobodnych rozmów i obfitej ilości doskonałego wina, z którego również słynie Portugalia. 

Wpis powstał we współpracy z Rainbow.
prosta zupa z jarmużem

przepis na: CALDO VERDE - portugalska zupa z jarmużem

100 g kiełbasy chorizo
150 g jarmużu bez grubych łodyg
2 duże ziemniaki
1 cebula
3 ząbki czosnku
sól
pieprz
1,5 litra wody

Zaczynam od przesmażenia kiełbasy, kroję ją w plasterki i wrzucam na suchą, dobrze rozgrzaną patelnię. Smażę na chrupko a w między czasie zabieram wytopiony tłuszcz i przekładam go do garnka w którym będę gotować zupę. Kiedy z kiełbasa zrobi się chrupiąca ściągam ją z patelni i odstawiam na później. 

Na tej samej patelni przesmażam pokrojoną w kostkę cebulę oraz posiekany czosnek. Gdy lekko zmiękną dodaję obrane, pokrojone w grubą kostkę ziemniaki smażę razem ok 5 minut. 

Ziemniaki z cebulą przekładam do garnka, zalewam wodą i doprowadzam do wrzenia. Gotuję około 20 minut. W między czasie jarmuż kroję w cienkie paseczki. 

Jak ziemniaki zrobią się miękkie blenduję całość na gładko, doprawiam do smaku solą i pieprzem. Stawiam z powrotem na gazie, dodaję jarmuż i gotuję jeszcze 5 minut. Podaję gorącą z plasterkami chrupiącej kiełbasy. 

zupa z jarmużem

chipsy z jarmużu - opcjonalnie
2 łyżki oliwy
szczypta soli
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
szczypta ostrej papryki

Miałam trochę więcej jarmużu, upiekłam go na chrupko i podałam z zupą. Bardzo mi taka wersja zasmakowała ale wymaga dodatkowo odpalenia piekarnika więc pewnie gdybym przy okazji nie piekła gulaszu to odpuściła bym sobie te chipsy ;)

Smacznego !


Chcesz zobaczyć jak powstają moje zdjęcia ?
Zajrzyj do na mój instagramowy profil o kulisach fotografii !


SAŁATKA CEZAR

SAŁATKA CEZAR

Przepis na sałatkę cezar potwierdza moje podejrzenie, że najsmaczniejsze dania powstają gdy z braku składników musimy eksperymentować. Podobno tak też było z przepisem na sałatkę Cezar, którą mieszkający w Meksyku, Włoch Caesar Cardini przygotował z tego co miał akurat w kuchni swojej restauracji. Prawdopodobnie w oryginalnym przepisie nie używał on sardeli a jedynie sos worcester.
Stali czytelnicy bloga wiedzą, że dla mnie nie ma nic złego w wykorzystywaniu składników które są łatwo dostępne lub mamy je akurat w kuchni. Dlatego z góry podpowiadam, że sos przygotowany bez sosu worcester lub anchois też będzie pyszny, ale dla oryginalnego smaku warto postarać się choć o jeden z tych składników.
Jak zrobić sałatkę cezar.  
Przypis i zdjęcia przygotowałam dla magazynu KOCIOŁ

Sałatkę Cezar najczęściej podaję z ugotowanym na twardo jajkiem. Polecam również upieczone na chrupko plastry boczku lub grillowaną pierś kurczaka. Przygotowanie podstawowej wersji zajmuje około 25 minut, w tym czasie możecie również ugotować jajka ;) Na blogach a nawet w restauracjach można spotkać sałatkę Cezar podawaną z pomidorami, ogórkiem, kukurydzą i co tam jeszcze wyobraźnia kucharza podpowie. Osobiście polecam zachować umiar taka minimalistyczna wersja jest naprawdę niesamowicie smaczna.

Jak zrobić sałatkę cezar.

przepis na: SAŁATKA CEZAR

* 2 porcje
1/2 dużej główki sałaty rzymskiej lub 2 mini sałaty
6 łyżek parmezanu lub grana padano

składniki na grzanki
1 ciabatta lub inne białe pieczywo
3 łyżki oliwy


składniki na sos:
2 ząbki czosnku
3 filety anchois
1 łyżka soku z cytryny
½ łyżeczki musztardy
100 ml oliwy
½ łyżeczki sosu worcester
pieprz



Jak zrobić sałatkę cezar.

Piekarnik rozgrzewam do 180°C. pieczywo kroję w grubą kostkę, skrapiam oliwą i wykładam na blachę. Wstawiam do piekarniki na 10-15 minut w połowie czasu sprawdzam czy nie trzeba przemieszać.

Anchois rozcieram widelcem z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Dodaję musztardę, sok z cytryny i sos worcester. Dolewając powoli oliwę mieszam trzepaczką aż składniki się połączą i sos będzie jednolity.

Jak zrobić sałatkę cezar.

Liście sałaty drę na mniejsze kawałki, mieszam z grzankami i startym serem. Lubie tez gdy ser jest w większych kawałkach więc czasami kroję go nożem do sera na cienkie plasterki. Całość polewam sosem i podaję.

Smacznego !

Chcesz zobaczyć jak powstają moje zdjęcia ?
Zajrzyj do na mój instagramowy profil o kulisach fotografii !

DROŻDŻÓWKI Z MAKIEM

DROŻDŻÓWKI Z MAKIEM

Domowe drożdżówki z makiem smakują najlepiej. Wiem, że przygotowanie masy makowej zajmuje trochę czasu dlatego przygotowując ją na święta wykorzystuję mak mielony, tu znajdziesz przepis na moją domową masę makową. Zawsze robię jej trochę więcej a później mrożę do wykorzystania w momencie gdy będę miała ochotę na makowe wypieki.
Przepis na bułeczki z makiem znalazłam u Piotra Kucharskiego. W jego książce "Na słodko" kusiły i kusiły aż któregoś dnia, po mocniejszych wichurach wyłączyli nam w domu prąd. Zawartość zamrażarki w tym mój zapas masy makowej wymagał natychmiastowego zużycia. Ten cudowny kształt podpatrzyłam właśnie u Piotra, prosty patent a drożdżówki wyglądają cudownie no i lukier ma się gdzie trzymać ;)
bułeczki z makiem

przepis na DROŻDŻÓWKI Z MAKIEM

* 8-10 drożdżówek
10 g świeżych drożdży
50 g cukru
100 ml mleka
2 jajka
250 g mąki
30 g miękkiego masła
250 g domowej masy makowej 

lukier cytrynowy
1 łyżka soku z cytryny
1/3 szklanki cukru pudru

bułeczki z makiem

Drożdże rozcieram z cukrem i zalewam ciepłym mlekiem. Dodaję żółtka i mąkę - na tym etapie mieszam ciasto łyżką lub wyrabiam w robocie na prędkości 1. 

Wstępnie połączone ciasto przekładam na stolnicę i wyrabiam ciasto stopniowo dodając masło. W robocie włączam prędkość 2 i wyrabiam gładkie ciasto z dodatkiem masła. 

Kiedy ciasto będzie gładkie przykrywam je ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Podwojenie objętości zajmuje ponad godzinę , dokładny czas zależy od świeżości drożdży i temperatury.

Gotową masę makową mieszam z 1 rozbełtanym białkiem. 

Wyrośnięte ciasto rozwałkowuję na prostokąt ok 30 x 15 cm. Masę makową rozsmarowuję na cieście zostawiając 2 cm przy jednym z dłuższych boków. Ciasto zwijam w rulon tak aby sklejony koniec był pod spodem. 

Roladę kroję na 3 cm plastry i układam na blasze wyłożonej papierem. Rączkę drewnianej łyżki oprószam mąką i dociskam nią każdą z bułek tak aby na środku powstał rowek. 

Tak przygotowane bułeczki przykrywam ściereczka i odstawiam na pół godziny do napuszenia.

bułeczki z makiem

Przed wstawieniem do piekarnika smaruję rozbełtanym białkiem. 

Piekę 20 minut w 190 stopniach. Przestygnięte ale jeszcze lekko ciepłe bułeczki smaruję lukrem. 

Mój ulubiony to mieszanka cukru pudru z sokiem z cytryny. Aby go przygotować mieszam łyżkę soku z cukrem pudrem, dodaję go powoli aby uzyskać odpowiednią konsystencję. 

Smacznego !


Chcesz zobaczyć jak powstają moje zdjęcia ?
Zajrzyj do na mój instagramowy profil o kulisach fotografii !

PROSTY CHLEB NA ZAKWASIE

PROSTY CHLEB NA ZAKWASIE

Chleb na zakwasie piekę od ponad roku, zanim dostałam mały słoiczek zakwasu od Laury z Cafe Babilon próbowałam go wyhodować samodzielnie. Dwie próby skończyły się fiaskiem i byłam gotowa zrezygnować. Z gotowym zakwasem poszło dużo lepiej i już następnego dnia z piekarnika wyszedł mój pierwszy chleb. Ten bardzo prosty chleb na zakwasie natychmiast stał się naszym ulubionym. Ciasto przygotowuje się szybko, przekłada do formy a po wyrośnięciu wstawia do piekarnika. I choć marzy mi się upiec kiedyś piękny bochen z koszyczka to na razie ta sprawdzona metoda jest u nas w ciągłym użyciu. 
Chleb na zakwasie jest ciężkawy i lekko wilgotny ale bardzo długo zachowuje świeżość dlatego piekę każdorazowo dwa spore bochny. Do pieczenia chleba używam dużych, podłużnych foremek po starych prodiżach. Pierwsza trafiła w moje ręce po przejrzeniu zawartości strychu w domu teściów. Foremka było mocno używana i jest pełna fotogenicznych przypaleń ;) Zabrałam ją jako eksponat do zdjęć a po jakimś czasie okazało się, że jest idealna do pieczenia chleba i poszukałam w sieci kolejnej. 
chleb żytni z ziarnami 

Najczęściej piekę go w proporcjach jak niżej ale zdarza mi się zamieszać mąkami. Zawsze jest to mieszanka mąki żytniej i pszennej ale proporcje i typy bywają różne.

przepis na: PROSTY CHLEB NA ZAKWASIE

forma 32 cm

250 aktywnego zakwasu żytniego
300 g mąki żytniej pełnoziarnistej typ 2000
150 g maki żytniej typ 720 
150 g mąki pszennej typ 650
1 łyżka soli 
po dużej garści siemienia lnianego i pestek słonecznika lub dyni
600 ml letniej wody


chleb żytni z ziarnami

Na spód misy robota wlewam wodę, dodaję zakwas a następnie pozostałe suche składniki. Mieszam hakiem do ciast drożdżowych ok 5 minut. Nie ma potrzeby długiego wyrabiania składniki powinny się połączyć. 

Formę smaruję tłuszczem u mnie zazwyczaj jest to olej kokosowy oprószam mąką. 

Przygotowane ciasto przekładam do formy. Którą przykrywam folią spożywczą posmarowaną olejem. W trakcie wyrastania chleb "gazuje" dzięki olejowi folia delikatnie się podnosi i nie przykleja do ciasta. 

Tak przygotowane foremki (bo zazwyczaj piekę po dwa chleby na raz) odstawiam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. U mnie najcieplej jest w łazience ;)

żytni chleb z ziarnami

Chleb potrzebuje ok 4-5 godzin do wypełnienia formy, zaczyna powoli ale w 2 i 3 godzinie nadgania.
W zależności od mocy zakwasu zdarza się, że chleb rośnie dłużej. Gdy ciasto wypełni formę po brzegi piekarnik nagrzewam do 220 stopni. Wstawiam i piekę 30 minut, po tym czasie wyciągam chleb z formy, temperaturę zmniejszam do 200 stopni i piekę kolejne 30 minut. 

Dzięki temu skórka jest równomiernie upieczona i chrupiąca. Po upieczeniu chleb studzę na kratce a przechowuję w płóciennej torbie. 

chleb żytni z ziarnami