SPAGHETTI BOLOGNESE

SPAGHETTI BOLOGNESE

Spaghetti bolognese na Światowy Dzień Makaronu! To Łukasz pomógł mi wybrać przepis, który 25 października pojawi się na blogu. Bo jak świętować #WorldPastaDay to swoim ulubionym włoskim daniem - sama nie wiem dlaczego jeszcze go tu nie ma? Makarony goszczą na naszym stole przynajmniej raz w tygodniu i nie mówię tu o zupie z makaronem choć taki też jest obecny ;)

Wczesnym latem sięgam po młode zielone warzywa, które wykorzystuję do przygotowania Pasta primavera, gdy jest gorąco lubię zrobić szybki Makaron z cukinią i pomidorkami a jesienią rozgrzewający Makaron z sosem arrabbiata. Makaron z białym serem i miodem czy smażony z kiełbasą i jajkiem to inne moje sposoby na wykorzystanie makaronu, który zostanie a przy okazji pyszne dania, które dzieciaki zawsze chętnie zjadają.
Wczoraj w Mediolanie rozpoczęły się mistrzostwa Barilla Pasta World Championship 2018. W konkursie wystartowało 18 młodych kucharzy z całego świata, w tym z Polski ! Polskę reprezentuje Paweł Gałecki, który właśnie zakwalifikował się do drugiego etapu! Nasz reprezentant podbił serca jurorów swoim daniem - Bavette z pesto, pianą ziemniaczaną, burattą oraz kompresowanym ogórkiem. Gorąco kibicujemy Pawłowi i trzymamy kciuki aby jako jeden z dwóch najlepszych miał okazję w finale #PastaWorldChampionship przygotować swoja wersję klasycznego włoskiego dania Spaghetti al Pomodoro. Proste danie, z najlepszych składników to kwintesencja kuchni włoskiej ;)
Rywalizację kucharzy śledzić można na https://www.facebook.com/BarillaPL/

Spaghetti bolognese z wołowiną.

Przepis na: Spaghetti bolognese

Sos bolognese jest najlepszy gdy masz czas aby go przygotować, to jeden z najbardziej znanych włoskich sosów. Tradycyjnie gotowany jest powoli, nawet 2-3 godziny tak aby wydobyć głęboki, słodki smak pomidorów. Ja rzadko mam czas na tak długie gotowanie sosu - w godzinę jestem w stanie przygotować bardzo dobry, aromatyczny sos bolognese. Przygotowanie i wstępne przesmażenie zajmuje jakieś 15 minut, pozostały czas to gotowanie na wolnym ogniu, nie wymaga stania nad garnkiem przez cały czas. 

Składniki:
400 g mielonej wołowiny
700 ml pasaty pomidorowej
300 g makaronu spaghetti Barilla
½ szklanki czerwonego wina
1 marchewka
2 gałązki selera naciowego
2 ząbki czosnku
1 czerwona cebula
2 łyżka oliwy
2 liście laurowe
1 łyżeczka oregano
sól, pieprz
garść świeżej bazylii -+ kilka listków do podania
parmezan do podania
*szczypta cukru - opcjonalnie jeżeli pomidory są mało słodkie

Spaghetti bolognese z wołowiną.


W głębokiej patelni rozgrzewam oliwę, dodaję mięso i podsmażam aż zmieni kolor. Mięso odsuwam na bok a na patelnię wrzucam pokrojoną w kostkę cebulę oraz czosnek smażę 2 minuty, mieszam z mięsem. Dodaję pokrojone w drobną kostkę marchewkę i seler naciowy. Gotuję aż warzywa zaczną mięknąć, ok 5 minut. Dolewam wino i przez kolejne 4 minuty pozwalam mu odparować po zapachu poczujesz że alkohol się ulotnił i pozostał tylko delikatny aromat wina. Dodaję passatę pomidorową, sól, pieprz, oregano oraz liście laurowe. 

Doprowadzam do wrzenia, zmniejszam gaz i mieszając co jakiś czas pozwalam aby sos powoli się zredukował.

Spaghetti bolognese z wołowiną.

Gdy sos jest prawie gotowy, dodaję posiekaną bazylię i w razie potrzeby doprawiam jeszcze do smaku (to jest ten etap w którym decydujesz czy pomidory są wystarczająco słodkie - jeżeli nie możesz dodać szczyptę cukru). 

W dużym garnku zagotowuję wodę, solę i wrzucam makaron spaghetti Barilla. Gotuję wg instrukcji na opakowaniu, odcedzam i mieszam z sosem. Nie przelewam makaronu zimną wodą, nie mieszam z oliwą, po odcedzeniu dodaje od razu do sosu. W ten sposób mam gwarancję, że sos przyklei się do makaronu. Jeżeli sos jest zbyt gęsty rozcieńczam wodą po odcedzeniu makaronu. 

Spaghetti bolognese podaję z tartym parmezanem, udekorowane listkami bazylii i szklaneczką czerwonego wina.

Smacznego #🍝


Chcesz zobaczyć jak powstają moje zdjęcia ?
Zapraszam Cie na mój profil o kulisach fotografii kulinarnej!




Najbardziej lubię wersje poziomą z dużą ilością przestrzeni, ale nijak nie wpasowuje się ona w format IG więc wrzucam tylko jako drugie zdjęcie poglądowo 👉🏻 Nie powinnam marudzić bo 4:5 jest i tak fajniejsze od 1:1 ale czasami aż mnie boli jak muszę przyciąć kadr 🙈 . Chciałam Wam napisać coś więcej o propsach które tu zostały wykorzystane. Okazuje się, że nie ma tu nic nowego ... dechy wykopane z kompostownika, talerzyki ze staroci (nawiasem mówiąc tak mi się podobały, że kupiłam cały komplet i to w dwóch rozmiarach a jak by były jeszcze większe też bym brała). Stare gazety i strony z przepisami od babci i znajomych i sztućce po przejściach. Te cudne ciężarki mam od teściów prowadzili kiedyś sklep i wyszperalam na strychu. A nie jednak - worek był nowy w sensie kupiony w całości, pocięłam go na kawałki. . Mała rundka po ogrodzie i do zielonego szczypiorku dołożyłam trzeci kolor żółty który fajnie ożywił całość. Wszystkie kolory pasują do siebie nie dodawałam kontrastu żeby zaburzyć klimatu . Ekspozycja - czułość ISO 200; przysłona f 3,5; czas naświetlania/200s, ogniskowa 44mm(28-75) . #babkaziemniaczana @magazykociol #kulisyfotografiikulinarnej #darkmood #domowestudio #fotografiakulinarna #poradyfotograficzne #tipsphotography #stylizacjakulinarna #blogerka #fotosesja #foodblog #blogkulinarny #foodphoto #foodphotographer #jedzenie #fotografiaproduktowa #stylizacjaproduktu
Post udostępniony przez Monika Pazdej (@fotografia_od_kuchni)
SERNIK DYNIOWY Z MLEKIEM KOKOSOWYM

SERNIK DYNIOWY Z MLEKIEM KOKOSOWYM

Dynia to mój jesienny przysmak który wykorzystuje gdzie tylko się da. Robię zupy dyniowe, zamiast ziemniaków podaję pieczoną dynię, dodaję ją do sałatek i ciast. Tej jesieni z racji na deficyt czasu wykorzystuje głównie dynię hokkaido której skórka jest jadalna więc nie wymaga obierania. 
Jeżeli jeszcze nie piekliście sernika z dynią to naprawdę Was zachęcam do spróbowania. Tu znajdziecie przepis na puree z dyni, przygotujcie więcej przyda się nie tylko do sernika !
ciasto z dynią

przepis na SERNIK DYNIOWY Z MLEKIEM KOKOSOWYM

*forma o średnicy 18cm

masa serowa
600 g twarogu sernikowego - użyłam mielonego z pudełka
4 jajka
1 szklanka mleka kokosowego
1/2 szklanki cukru pudru 
2 łyżki mąki ziemniaczanej

chrupiący spód sernika
100 g ciasteczek owsianych 
3 łyżki słonego masła orzechowego
1 łyżka wiórków kokosowych - opcjonalnie
1 łyżka ciemnego kakao

polewa czekoladowa na sernik
30 g gorzkiej czekolady
2 łyżki mleka kokosowego
solone nerkowce do ozdoby

ciasto z dynią

Jak zrobić sernik z dynią ?

Spód zazwyczaj robię w malakserze, wrzucam ciasta kruszę kilka chwil. Dodaję masło orzechowe kakao i mieszam chwilę do połączenia. Ale możesz też pokruszyć je w misce używając np gałki do makutry albo tłuczka do mięsa a potem wymieszać łyżką razem z pozostałymi składnikami. 
Powstała masą wykładam spód formy i na czas przygotowania masy odstawiam do lodówki. 

Żeby sernik był gładki przygotowane puree blenduję chwilę z mlekiem kokosowym. To daje mi gwarancję, że w serniku nie będzie większych kawałków dyni. Twaróg przekładam do misy dodaję mleko z dynią, jajka, cukier i mąkę ziemniaczaną. Mieszam krótko i na wolnych obrotach tak aby masa była jednolita i gładka ale nie miała w sobie za dużo powietrza. Zostawiam go na 10-15 minut aby ewentualne powietrze uleciało z masy, możesz przemieszać delikatnie łyżką żeby mu pomóc. Dzięki temu sernik po upieczeniu jest zwarty, nie rośnie w trakcie pieczenia i nie opada ;) 

ciasto z dynią

ciasto z dynią

W czasie gdy spód się chłodzi a masa serowa odpoczywa, nagrzewam piekarnik - 180°C grzanie gór-dół. Masę wylewam na skruchy spód i wstawiam do nagrzanego piekarnika. 
Piekę 15 minut w 180°C następnie zmniejszam temperaturę do 120 stopni. W niższej temperaturze piekę ok 1,5 godziny.  Upieczony sernik zostawiam do ostudzenia a następnie chowam go na noc do lodówki. 

W małym garnuszku zagotowuję wodę, zmniejszam gaz a na parujący garnek ustawiam metalowa miseczkę do której wrzucam pokruszoną czekoladę. Mieszam aż się prawie cała rozpuści, dodaję mleko kokosowe i cześć orzechów. Powstałą polewą dekoruję sernik, orzechy które zostały układam na wierzchu. 

Smacznego !

Chcesz zobaczyć jak powstają moje zdjęcia ?
Zapraszam Cie na mój profil o kulisach fotografii kulinarnej!



Dawno nie było postu #lightroomjestfajny #przedipo 👉🏻 Parametry techniczne ISO 100, f 2,2, Czas 1/50 No dobra kiedyś 1/50 spokojnie robiłam z ręki ale już nie robię bo widzę, że coraz słabiej z pewną ręką :) . Zdjęcie było wykonane poprawnie więc nie ma było przy nim zbyt dużo pracy. 1. Delikatnie je ociepliłam i dodałam róży 2. dodałam kontrastu +24 i podniosłam wyrazistość +12 3. mocno przytłumiłam biele -40 4. podniosłam nasycenie +15 Ale chciałam dam znać o innej super funkcji LR - zakładka HSL/Color gdzie selektywnie można działać na wybranych kolorach. Pozostała praca nad zdjęciem to suwaki kolorów czerwień - na plus saturacja i jasność, żółty na plus jasność i zielony przy którym zmieniłam trochę odcień i przyciemniłam. . Spróbujcie naprawdę fajne efekty daje selektywne działanie na kolorach ! . #postprodukcja #lightroom #lightroomedit #edycjazdjecia #obrobkazdjec #beforafter #fotografkulinarnywroclaw #fotografiakulinarna
Post udostępniony przez Monika Pazdej (@fotografia_od_kuchni)

SURÓWKA Z BURACZKÓW

SURÓWKA Z BURACZKÓW

Surówka z buraczków z tego przepisu zawsze znika z talerzy moich dzieci, my dorośli tez je uwielbiamy. Takie buraczki odkąd pamiętam robi moja mama i najczęściej przygotowuje ich takie ilości, że dostajemy na zapas kilka lub kilkanaście słoiczków. Jak na wytrawną kucharkę przystało na pytani ile dodać octu czy cukru odpowiedź brzmi "no tak do smaku, żeby nie było ani za kwaśno ani za słodko" :)
Po buraczki sięgamy na tyle często, że wypadało spisać przepis by móc sięgać po niego nawet jak zapasy się kończą. Przyznaję zanim zrobiłam zdjęcia minęło kilka ładnych lat a kartka z proporcjami długo wisiała na lodówce. Zdążyła już zżółknąć i poplamić się sokiem z buraków kiedy w końcu nadszedł ten dzień. Sesja dla magazynu Kocioł wydanie ze specjalnym dodatkiem - Jedzenie dla małych dzieci.

surówka z buraczków dla dzieci

Wszystkie przepisy z tej sesji znajdziecie w 19 numerze Kotła. A na blogu są już Domowy budyń czekoladowy i Kolorowa zupa jarzynowa.

SKŁADNIKI NA SURÓWKĘ Z BURACZKÓW

2 buraki
½ łyżeczki octu jabłkowego
szczypta cukru
szczypta soli
łyżka oliwy
Umyte buraki zalewam wodą i gotuję do miękkości. W zależności do wielkości może to zająć 30 - 60 minut. Stopień gotowości sprawdzam przez wbicie noża, buraki powinny być miękkie ale nie przegotowane. Ugotowane buraki, odcedzam i odstawiam do ostudzenia. Zimne obieram ze skórki ( w rękawiczkach) i ścieram na tarce o grubych oczkach. Mieszam z octem, solą i cukrem.
Tak przygotowane buraczki delikatnie polewam oliwą i podaje dzieciom.
surówka z buraczków dla dzieci

W wersji dla dorosłych dodaję pokrojona w kostkę cebulę i trochę pieprzu.
A jeżeli mam czas gotuję buraki w wielkim garze, przygotowuję tak sam jak w wersji dla dzieci. Do słoików dodaję bez oliwy, tylko buraczki z cukrem, solą i octem. Pasteryzuję w piekarniku i odstawiam do piwnicy, bez pasteryzacji w lodówce mogą stać do 2 tygodni.
Smacznego !

Chcesz zobaczyć jak powstają moje zdjęcia ?
Zajrzyj do na mój instagramowy profil o kulisach fotografii kulinarnej.



Odkopuję się ze stosu przepisów i zdjęć zrobionych w ciągu ostatniego hmm roku ! Powoli ale systematycznie publikuję na blogu i przy okazji jeszcze raz analizuję zdjęcia. Budyń czekoladowy to jeden z przepisów przygotowanych dla @magazynkociol w 19 numerze była duża sesja z jedzeniem dla dzieci. Robiłam ją wspólnie z @gotujzkasia i @cafebabilon . Wspólne sesje to świetny pomysł, już samo obserwowanie przy pracy innego fotografa to fajne doświadczenie. . To zdjęcie przypomniało mi, że miałam kupić sobie serwetki :) Serio! w moich propsach nie ma ani jednej koronkowej serwetki. Nie czułam tego, myślałam, że to nie pasuje do moich stylizacji. Kasia przywiozła ich trochę i się przekonałam, że to świetne, nie narzucające się dodatki. . A wszystkich czekających na wpis o farbowanych naturalnymi barwnikami tkaninach uspokajam - pisze się ! Dziś zrobiłam zdjęcia i powiem Wam są mega. Już na tych prostych zdjęciach widać, że są piękne i fotogeniczne. Mogła bym je fotografować bez jedzenia 😍 Także tego stay tuned, a jak nie wiesz o czym mówię to wskakuj na storie 👆🏻 . #domowestudio #sesjaodkuchni #fotografiakulinarna #poradyfotograficzne #tipsphotography #stylizacjakulinarna #zzakulis #blogerka #fotosesja #foodblog #blogkulinarny #foodphoto #foodphotographer #jedzenie #fotografiaproduktowa #stylizacjaproduktu
Post udostępniony przez Monika Pazdej (@fotografia_od_kuchni)

ORZECHOWE MUFFINY Z JABŁKAMI

ORZECHOWE MUFFINY Z JABŁKAMI

Jesień to najlepszy czas na muffiny z jabłkami właśnie teraz smakują najlepiej. Sezon na inne owoce się kończy za to w sadach praca pełna parą. Codziennie mijam traktory z pełnymi skrzyniami jabłek zebranymi na wzgórzach trzebnickich. 

Na blogu znajdziecie Babciny tort jabłkowy, Lekkie ciasto biszkoptowe z jabłkami, Kruchą szarlotkę z jabłkami, placki, naleśniki, bułeczki. Dziś dołącza do nich przepis na jabłkowe muffiny. Wilgotne babeczki z orzechową chrupiącą posypką.

Orzechowe muffinki a jabłkami

składniki na MUFFINY Z JABŁKAMI

*12 sztuk
3-4 jabłka
1 szklanka mąki pszennej 
1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
1/3 szklanki cukru trzcinowego + do posypania muffinek
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
1 szklanka maślanki
1/3 szklanki płynnego oleju kokosowego
1 jajko
2/3 szklanki posiekanych orzechów włoskich

Orzechowe muffinki a jabłkami

Wszystkie suche składniki z wyjątkiem orzechów mieszam w misce. W drugiej, większej roztrzepuję jajko z maślanką oraz płynnym olejem kokosowym. Suchą mieszankę dodaję do mokrych składników i mieszam do połączenia.

Orzechowe muffinki a jabłkami

Jabłka obieram, wykrawam gniazda nasienne i kroję w kostkę. Mieszam z ciastem i przekładam do wyłożonej papilotkami formy. Moje papilotki są zrobione z papieru do pieczenia, kroję go w kwadraty i formuję na szklance aby uzyskały kształt pasujący do formy.

Orzechowe muffinki a jabłkami

Na wierzchu muffinek rozsypuję pokruszone orzechy i posypuję cukrem. Piekę w piekarniku nagrzanym do 200°C około 20 minut. Żeby nie zrobiły się od spodu zbyt wilgotne, wyciągam je na kratkę i studzę bez formy.

Smacznego !

Chcesz zobaczyć jak powstają moje zdjęcia ?
Zajrzyj do na mój instagramowy profil o kulisach fotografii kulinarnej.





Post udostępniony przez Monika Pazdej (@fotografia_od_kuchni)
DIY - TKANINY DO STYLIZACJI KULINARNEJ

DIY - TKANINY DO STYLIZACJI KULINARNEJ

Tkaniny w fotografii kulinarnej mogą pełnić różne funkcje - porządkować kompozycję, zastąpić tło, wypełnić kadr czy dodać trochę klimatu. Potrafią odmienić zdjęcie, przez dołożenie kawałka materiału sprawisz, że fotografia stanie się cieplejsza, bardziej domowa. Zwiewny materiał doda lekkości i powietrza, cięższym podkreślisz zimowy, rozgrzewający charakter dania. 

Moja kolekcja tkanin do stylizacji kulinarnej jest dość spora lubię naturalne kolory, szary len, beże, granat, jest nawet worek jutowy który świetnie się sprawdza przy wiejskich stylizacjach. Część z nich kupiłam, inne wyszperałam w lumpeksie a kilka moich ulubionych to stare ubrania;) Nie znajdziesz u mnie wzorzystych materiałów czy krzykliwych kolorów, nawet z pastelami jest tak sobie. 



Skąd pomysł na tkaniny do stylizacji - zrób to sam ? Brakowało mi delikatnych, zwiewnych tkanin w naturalnych kolorach. Takich które same się układają i nie wymaga prasowania - bo nie lubię ! Raz szukałam takich tkanin na aliexpress ale to co przyszło delikatnie mówiąc nie spełniało oczekiwań ;)

Do farbowania wybrałam gazę i naturalne barwniki. Bo co może lepiej stylizować jedzenie jak tkaniny zabarwione barwnikami pozyskanymi z jadalnych składników ;)

Co potrzebujesz 
gaza opatrunkowa 1 m2 - zamówiłam na allegro przy okazji innych zakupów, zapytaj może jest w aptece za rogiem ;) 
woda + sól
barwnik + ocet

Jak przygotować gazę ?
W garnku zagotowuję wodę z solą (sól jako wyzwalacz koloru) na 2 litry wody daję 3/4 szklanki soli. Wkładam gazę i gotuję na małym ogniu ok 45 minut do godziny, następnie przepłukuję w letniej wodzie i wkładam do barwnika. 


Czym barwić tkaniny ?

W internecie znajdziecie sporo informacji na temat roślin które można wykorzystać do barwienia. Ja wykorzystałam to co akurat miałam pod ręką, przeszłam się po ogrodzie, poszperałam w szafkach i zastanowiłam się od czego najtrudniej doprać ściereczki kuchenne 😉 Wypróbowałam czarny bez, aronię, czerwoną kapustę, spirulinę, szpinak, kurkumę, zieloną herbatę i kawę. 

naturalne barwniki do tkanin

Jak farbować naturalnymi barwnikami ?

1. przygotuj barwnik
Owoce, liście, korę świeże lub w sproszkowanej postaci zalewam wrzątkiem lub podgotowuję, Przecedzam i dodaje ocet jako utrwalacz i mam barwnik. 

2. zafarbuj tkaninę
Możesz po prostu moczyć, tkanie w barwniku, gotować na małym gazie. Trzymać w nim godzinę lub całą noc, jak efekt nie jest zadowalający możesz powtórzyć farbowanie kolejnego dnia. Pamiętaj jednak, że naturalne barwniki nie są trwałe i szybko się psują. W chłodnym miejscu powinny wytrzymać 2-3 dni. 

3. Wypłucz resztki barwnika. Możesz to zrobić bardzo dokładnie i tak jak w przypadku kapusty uzyskasz zupełnie inny kolor (przeczytasz o tym niżej) lub wypłukać delikatnie zachowując wyrazisty kolor. 

4. Wysusz i pamiętaj, że jedno jest pewne, przy każdej kolejnej próbie wynik nie jest jednoznaczny ;)

naturalne barwniki do tkanin

Jak przygotować naturalne barwniki ?

Czarny bez i aronia -  owoce zblendowałam z wrzątkiem. Na 1 szklankę owoców dałam 1,5 szklanki wody, po 15 minutach przecedziłam dodałam 1 łyżkę octu i włożyłam materiał. Trzymałam do ok 45 minut. 

naturalne barwniki do tkanin



Czerwona kapusta - miałam w domu sok z kiszonej czerwonej kapust od Sznajderów. Barwiłam nim jajka na Wielkanoc i były niesamowicie niebieskie, piękne. Moja pierwsza próba to jasny róż, fajny ale nie o to mi chodziło 😉 zrobiłam jeszcze jedną próbę na małym kawałeczku i tym razem udało się ! Wystarczyło mocniej wypłukać tkaninę po farbowaniu, cały czerwony barwnik się wypłukał i został delikatny niebieski kolor. Do buteleczki soku dodałam tylko 1 łyżkę octu i włożyłam tkaninę, przyznaję trochę o niej zapomniałam i moczyła się trochę ponad 2 godziny. Mimo to kolor jest bardzo delikatny, pewnie wrócę jeszcze do kapusty 😉

naturalne barwniki do tkanin


ŻÓŁTY


Kurkuma - barwnik przygotowałam z 2 łyżeczek kurkumy w proszku i małego kawałka korzenia. Zblendowałam, przecedziłam po 10 minutach i włożyłam tkaninę, trzymałam tylko 30 minut a kolor wyszedł bardzo intensywny.

naturalne barwniki do tkanin


p.s. zanim doszłam do próby ze szpinaku i spiruliny spróbowałam zrobić zielony mieszając barwniki dające kolor niebieski i żółty w tym przypadku kurkumę i aronię. Gaza nie jest zielona ale ma fajny miedziano-fioletowy kolor. Coś mi nie pasowało, podejrzewałam złe wymieszanie barwników i zrobiłam próbę na małym kawałeczku gazy i coś w tym jest bo ta próbka wyszła zielono-miedziana też fajna ;) 

naturalne barwniki do tkanin


ZIELONY


naturalne barwniki do tkanin

Spirulina - po nieudanej próbie uzyskania zielonego koloru przez zmieszanie niebieskiego i żółtego czyli aronii z kurkumą przypomniałam sobie, że mam w szufladzie spirulinę która ma piękny, głęboki kolor. Przygotowałam ją podobnie jak pozostałe barwniki, czyli 1 łyżeczkę spiruliny zalałam gorącą wodą i dodałam ocet. Wydawało mi się, że spirulina rozpuszcza się w wodzie, niestety tylko delikatnie barwi wodę i raczej osadza się na tkaninie niż ją farbuje. Po około godzinie wyciągnęłam ją i przepłukałam bardzo delikatnie. Jednak efekt jest na tyle fajny, że zostawiłam gazę tak jak jest. Liczę się z tym, że z czasem spirulina się wykruszy i efekt będzie słabszy. Będę szukać jakiegoś barwnika który da mi podobną zieleń - może masz jakiś pomysł ?

naturalne barwniki do tkanin

Szpinak -  2 szklanki liści szpinaku zblendowałam z 1,5 szklanki wrzątku, podobnie jak w przypadku owoców. Po 15 minutach przecedziłam, dodałam ocet i włożyłam gazę. Szpinak zabarwił bardzo delikatnie, trzymałam go w barnwiku ok 1,5 godziny. 

naturalne barwniki do tkanin

BEŻE I BRĄZY


naturalne barwniki do tkanin

Kawa - zaparzyłam mocna kawę, 1,5 szklanki wrzątku na 3 łyżeczki kawy. Przecedziłam dodałam ocet i barwiłam około 30 minut. Kolor jest bardzo delikatny, podoba mi się 😉

naturalne barwniki do tkanin

Zielona herbata - wyczytałam gdzieś, że barwi na zielono moja nie bardzo się spisała może dlatego, że to była zielona herbata z miętą 😉 W każdym razie dzięki niej uzyskałam delikatny beżowy kolor. Barwnik przygotowałam z 2 garści herbaty zalanej wrzątkiem z i dodatkiem octu.  

kolory w fotografii

Chcę nadmienić, że to jest eksperyment który w moim odczuciu się udał! Za wszystkie złamane zasady barwienia tkanin odpowiadam ja i specjalnie się nie przejmuję bo miałam super frajdę a teraz mam piękne tkaniny. Materiały które barwiłam będą służyć do stylizacji i nie grozi im pranie po każdym użyciu a czy kolory będą trwałe przekonam się z czasem 🙂

Teraz wiesz już wszystko, jeżeli wykorzystasz mój tutorial daj mi znać. Możesz oznaczyć mnie na IG, pochwal się swoimi tkaninami i pokaż jakie kolory uzyskałaś, chętnie spróbuję czegoś nowego ;)

Wykonanie takich tkanin do stylizacji kulinarnej jest proste, wyżej masz cała instrukcję. A jeżeli nie masz zacięcia do tego typu prac "domowych" albo czasu możesz takie u mnie zamówić. Przygotowanie 6 sztuk kolorowych gaz - cena 100 zł z przesyłką.  p.s. To nie jest koszt wytworzenia to cena za mój czas ;)

Masz jakieś pytania, chcesz zamówić kolorowe tkaniny napisz do mnie - kontakt

Chcesz zobaczyć jak powstają moje zdjęcia ?
Zajrzyj do na mój instagramowy profil o kulisach fotografii kulinarnej!