GNOCCHI DYNIOWO-ZIEMNIACZANE Z MIDAŁOWYM SOSEM

Jak na dłoni widać, że przechodziłam fazę dyniaaa i obawiam się, że to jeszcze nie koniec. Zazwyczaj różnego rodzaju kluski robię jak zostaną mi z obiadu ziemniaki tak było i tym razem. Zapas puree z dyni zrobiłam przy okazji przygotowania Kremu Dyniowo-Paprykowegoplanowałam upiec jakieś dyniowe ciasto... wyszły włoskie kopytka. Wymyśliłam sobie, że podam je na słodko, wyszło pysznie - polecam !



GNOCCHI DYNIOWO-ZIEMNIACZANE Z MIGDAŁOWYM SOSEM

500 g gotowanych ziemniaków (najlepiej w mundurkach)
500 g pieczonej dyni (ok. godziny w 190 stopniach)
1 jajo
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 szklanki mąki pszennej + mąka do podsypania
1 łyżka cynamonu
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej

SOS MIGDAŁOWY
4 łyżki tartych migdałów
2 łyżki brązowego cukru
2 łyżki masła
75 ml kremówki

Ziemniaki i dynię gniotę na puree, dodaję przyprawy i jajo. Mąki mieszam ze sobą i powoli dosypuję wyrabiając. Ciasto pozostaje lekko klejące, więc do wycinania klusek mocno podsypuję blat mąką. Ręką rozpłaszczam ciasto na grubość ok 1,5-2 cm i kieliszkiem wycinam okrągłe kluseczki które lekko przygniatam widelcem dla uzyskania charakterystycznego wzroku.


Kluseczki wrzucam partiami na gotującą się wodę. Gotuję 2-3 minuty od wypłynięcia. Na patelni rozpuszczam masło, dodaje migdały i cukier gdy się połączą dodaję śmietankę. Sos gotuję jeszcze przez chwilę pozwalając mu odrobinę zgęstnieć.


Gnocchi podaję zaraz po ugotowaniu polane sosem. Odgrzane też są smaczne choć trochę twardsze.

Smacznego !

Inspiracja - Kwestia Smaku.

p.s. Należy pamiętać, że im więcej dodamy mąki tym gnocchi będą twardsze a zależy nam aby były mięciutkie więc z ilością maki radzę uważać. Jeżeli macie ziemniaki ugotowane w mundurkach lub pieczone bardzo możliwe, że ciasto zabierze jej jeszcze mniej.

3 komentarze:

  1. Nie jestem co prawda fanką sosów migdałowych, ale dyniowe gnocchi to super pomysł sam w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomyśl z tym kieliszkiem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzą mi się takie od dawna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się swoimi wrażeniami.