TORT A'LA TIRAMISU

Ten lekki, nie za słodki tort z kawowa nutą bardzo przypadł nam do gustu. W ostatnim czasie robiłam go tyle razy, że obudzona o północy jestem w stanie podać przepis. Tort a'la tiramisu należy do tych mniej skomplikowanych w przygotowaniu, jak to bywa we włoskiej kuchni - minimum pracy maksimum efektu na pewno nie raz do niego powrócę :) 




TORT A'LA TIRAMISU
* tortownica 23 cm (na ok. 10 osób)

Biszkopt
5 jaj
3/4 szklanki cukru
3/4 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej

Do nasączenia
3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
1/2 szklanki wody
1/4 szklanki likieru np. amaretto

Krem
500 ml śmietanki 30% lub 36%
500 g serka mascarpone
3/4 szklanki cukru pudru

ok 3-4 łyżek gorzkiego kakao
Zaczynam od oddzielenia białek od żółtek, białka odstawiam do lodówki a w między czasie przesiewam, wymieszaną mąkę pszenna z ziemniaczaną i odmierzam cukier. Do schłodzonych białek dodaję szczyptę soli i ubijam na sztywna pianę w między czasie dosypując cukier. Dodaję żółtka oraz mąki i mieszam na wolnych obrotach.



Na dno tortownicy wykładam papier, przyciskam obręczą (boków niczym nie smaruję). Do tortownicy wylewam powstała masę wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekę 35-40 minut do suchego patyczka. Po tym czasie wyciągam z piekarnika i upuszczam na podłogę z wysokości kolan. Wstawiam z powrotem do piekarnika i zostawiam uchylone drzwiczki do wystudzenia. 



Do nasączenia przygotowuję bardzo mocną kawę odstawiam do ostygnięcia i dodaję amaretto. Jak biszkopt jest już wystudzony, kroję go na 3 blaty. Śmietanę kremówkę ubijam z cukrem pudrem, gdy będzie już na tyle sztywna, że nie wypada mi z miski, dodaję mascarpone i mieszam na niskich obrotach do połączenia się składników.


Na paterze układam pierwszy i nasączam go 1/3 kawy (ważne aby blaty były bardzo dokładnie nasączone) na to układam 1/3 masy i posypuję dokładnie kakaem, analogicznie postępuję z kolejnymi warstwami.


Ostatnią część kremu wykorzystuję również do wygładzenia boków. Wierzch tortu posypuję kakaem można również dołożyć jakąś dekorację z czekolady lub po prostu zetrzeć ją na dużych oczkach. Tort wstawiam do lodówki na minimum 3-4 godziny, a najlepiej żeby spędził tam całą noc.

Smacznego !

Inspiracja: Kotlet.tv