TORT JABŁKOWY z przepisu babci Walerii

Odkąd pamiętam tort ten babcia piekła tylko raz w roku, 8 marca na swoje urodziny. Dzień kobiet kojarzy mi się właśnie z obiadem urodzinowym u babci. Na obiad zazwyczaj były kluski śląskie a czasami też kluchy na parze, mięsa z sosami, surówka z czerwonej kapusty i... tort jabłkowy ! Wszyscy zawsze czekali na ciasto bo jest pyszne, wilgotne, nie za słodkie a na wierzchu zawsze była galaretka z owocami. Przepis dostałam dopiero gdy stan zdrowia nie pozwolił jej samej go przygotować, wcześniej nie chciała zdradzić receptury :) Od tego czasu piekłam go wielokrotnie ale nie mogłam się zmobilizować by umieścić na blogu. W tym roku udało mi się w końcu zrobić dobre zdjęcia, zdjęcia które warte są przepisu. Oto więc on... jak się przekonacie jest naprawdę prosty :)


TORT JABŁKOWY
*tortownica 25 cm
biszkopt:
4 jaja
3/4 szklanki cukru pudru
1 szklanka mąki tortowej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
masa:
1 kg jabłek
1 kostka masła
3 żółtka
3/4 szklanki cukru pudru
2 łyżki ciemnego kakao
wierzch:
1 galaretka truskawkowa lub wiśniowa
350 ml wody
1 puszka brzoskwiń
2 szklanki mieszanki owoców - u mnie były mrożone truskawki,wiśnie, borówki


Całe jajka ubijam na sztywno z cukrem pudrem. Mąkę przesiewam i mieszam z proszkiem do pieczenia. Do jajek dodaję po trochu mąki i mieszam dokładnie ale delikatnie. Spód tortownicy wykładam papierem do pieczenia i wlewam do niej masę na biszkopt. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na 20 minut. Biszkopt studzimy w uchylonym piekarniku gdy jest zimny kroimy na 2 blaty.


Jabłka obieram skórki i ścieram na tarce o grubych oczkach. Masło ucieram z żółtkami i cukrem następnie dodaję kakao oraz starte jabłka mieszam i gotowe :) Masa jest tak wilgotna, że nie musimy już nasączać biszkopta. 


Przekładam biszkopt, masa, biszkopt, masa na wierzchu układam pokrojone brzoskwinie, oraz inne owoce robię to w zapiętej tortownicy ponieważ na wierzchu będę wylewać galaretkę muszę mieć pewność, że nie wypłynie. Jeżeli po przełożeniu okaże się,że jest mało miejsca na galaretkę wystarczy obręcz zapiąć nieco wyżej. Całość zalewam zimną galaretką i odstawiam w chłodne miejsce przynajmniej na 2 godziny. 

Tort ozdobiłam suszonymi plasterkami jabłek: 120 stopni około 60 minut i ciasto nabrało nowego charakteru :)

Smacznego !

3 komentarze:

  1. Jaki śliczny ten tort i jakie ładne zdjęcia :) Takie przepisy to prawdziwy skarb :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny tort, wygląda bardzo efektownie :)
    Moja Mama też ma urodziny ósmego marca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda i pewnie też smakuje bosko!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się swoimi wrażeniami.