SYROP Z KWIATU CZARNEGO BZU

Kwiaty bzu dawno już zakwitły a w niektórych miejscach straciły już nawet płatki. Jest to więc ostatni moment na zrobienie tego aromatycznego syropu który w zimie pomorze walczyć z przeziębieniem. Aromat dodanego do ciepłej herbaty przypomni ciepłe lato :)

Pamiętajcie aby poszukać drzew rosnących na uboczu, w lesie czy przy łąkach ... dlaczego nie polecam zbiorów przy drogach chyba nie trzeba tłumaczyć ;)



SYROP Z KWIATU CZARNEGO BZU
50 baldachimów bzu 
1 litr wody 
1 kg cukru 
2 duże cytryny



Zebrane baldachimy układam na papierowych ręcznikach i zostawiam na dłuższą chwilę z nadzieją, że niechciani gospodarze opuszczą kwiaty (polecam zrobić to na dworze :). Wyszorowaną i sparzoną cytrynę kroję na plastry. Z pomocą widelca zdejmuje kwiaty z łodyżek i układam je w słoju co jakiś czas przekładając cytryną.


Wodę zagotowuję z cukrem i zalewam nią kwiaty w słoju, przykrywam gazą i odstawiam na 2-3 dni. Raz dziennie należy potrząsnąć słoikiem. Syrop przecedzam przez gazę, zagotowuję i rozlewam do butelek. Dodatkowo pasteryzowane mogę stać kilka lat po otwarciu trzymam w lodówce.

Zimą dodaję do gorącej herbaty. Latem polecam z dodatkiem cytryny lub limonki i dużej ilości kostek lodu.

Smacznego !