SYROP Z KWIATU CZARNEGO BZU

Kwiaty bzu dawno już zakwitły a w niektórych miejscach straciły już nawet płatki. Jest to więc ostatni moment na zrobienie tego aromatycznego syropu który w zimie pomorze walczyć z przeziębieniem. Aromat dodanego do ciepłej herbaty przypomni ciepłe lato :)

Pamiętajcie aby poszukać drzew rosnących na uboczu, w lesie czy przy łąkach ... dlaczego nie polecam zbiorów przy drogach chyba nie trzeba tłumaczyć ;)



SYROP Z KWIATU CZARNEGO BZU
50 baldachimów bzu 
1 litr wody 
1 kg cukru 
2 duże cytryny



Zebrane baldachimy układam na papierowych ręcznikach i zostawiam na dłuższą chwilę z nadzieją, że niechciani gospodarze opuszczą kwiaty (polecam zrobić to na dworze :). Wyszorowaną i sparzoną cytrynę kroję na plastry. Z pomocą widelca zdejmuje kwiaty z łodyżek i układam je w słoju co jakiś czas przekładając cytryną.


Wodę zagotowuję z cukrem i zalewam nią kwiaty w słoju, przykrywam gazą i odstawiam na 2-3 dni. Raz dziennie należy potrząsnąć słoikiem. Syrop przecedzam przez gazę, zagotowuję i rozlewam do butelek. Dodatkowo pasteryzowane mogę stać kilka lat po otwarciu trzymam w lodówce.

Zimą dodaję do gorącej herbaty. Latem polecam z dodatkiem cytryny lub limonki i dużej ilości kostek lodu.

Smacznego !

6 komentarzy:

  1. Za rok koniecznie muszę przygotować taki syrop :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze możesz zdążyć :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. robiłam w tym roku- ma niesamowity smak!

    OdpowiedzUsuń
  3. czy jeśli robie syrop z pedów sosny to też go trzeba przegotować/ pasteryzować w słoikach? Słyszałam, ze traci cenne składniki podany wysokiej temperaturze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie robiłam nigdy z pędów sosny ale czarny bez nie poddany obróbce cieplnej jest trujący, dlatego trzeba go przygotować.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny, będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się swoimi wrażeniami.