PASZTET Z FASOLI

Pasztet z fasoli to drugi po tym z cukinii wege pasztet na blogu. I mimo, że są to dania które kojarzą mi się najbardziej ze świętami lubię upiec mniejsza foremkę również w innym okresie. 
Pasztet z  fasoli to kolejny przepis który przygotowałam do  18 numeru Magazynu Kocioł. Pojawił się tam w dziale kuchni dolnośląskiej podstawie przepisu - Zespołu folklorystycznego “Lasowanie”, gm. Pieńsk „Pasztet z fasoli” z książki „Kuchnia Dolnego Śląska”, Barbara Jakimowicz-Klein. 
W oryginale pasztet jest wegański. Ja piekłam go w dwóch wersjach i osobiście wolę tą wersję z boczkiem. Ale osoby nie jedzące produktów odzwierzęcych mogą go pominąć i upiec pasztet w foremce wysypanej bułką tartą.

Pasztet wege

przepis na: PASZTET Z FASOLI

Czas przygotowania: 2 godziny 30 minut + 8 godzin moczenie
Liczba porcji: keksówka 25 cm

350 g fasoli Jaś
2 duże cebule
30 g suszonych grzybów
2 czerstwe bułki
1 jajko
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka mielonego kminku (w oryginalnym przepisie cząber)
sól, pieprz
1 łyżka masła klarowanego
150 g wędzonego boczku w cienkich plastrach (brak w oryginalnym przepisie)
90 g suszonych śliwek (brak w oryginalnym przepisie)

pasztet wege

Fasolę zalewam zimna wodą i moczę przez noc w lodówce. Odlewam wodę, zalewam świeżą i gotuję 60 minut. Ugotowaną fasolę odstawiam w wodzie do ostygnięcia, następnie odcedzam. 

Wywar po gotowaniu fasoli doprawiam solą i pieprzem. Część wykorzystuję do ugotowania grzybów (15 minut) w pozostałej moczę bułki. 

Pokrojoną w piórka cebulę przesmażam na maśle.

Fasolę, bułki, cebulę oraz grzyby mielę w maszynce, wykorzystuję do tego sitko o średnich oczkach. Dodaję majeranek, tymianek i kminek. Doprawiam solą i pieprzem, farsz powinien być wyrazisty. Dodaję jajko i dokładnie mieszam, jeżeli masa jest zbyt rzadka dodaję trochę bułki tartej.

pasztet wegański

weganski pasztet

Foremkę do pieczenia wykładam plastrami boczku, tak aby plastry zwisały za foremkę, musza być na tyle długie żebym mogła przykryć wierzch. Wykładam połowę farszu, na środku układam śliwki i przykrywam pozostałą częścią farszu. 

Wierzch przykrywam boczkiem i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. Piekę 30 minut. Z foremki wyciągam po przestygnięciu.

Smacznego !

6 komentarzy:

  1. Przepis zapisuję sobie. Zrobię bez boczku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To już wiem czym zaskoczę gości w te święta ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda przepysznie, ale jesteśmy także pod wielkim wrażeniem Twoich zdjęć! :) W Nowym Roku życzymy jeszcze więcej czasu na gotowanie i fotografowanie Twoich kulinarnych dzieł sztuki - z pewnością będziemy do Ciebie wracać! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda naprawdę bardzo dobrze :) Wykonanie świetne! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy pojawi się jakiś nowy wpis? :) Czekam z niecierpliwością! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda świetnie, musimy sprawdzić czy równie dobrze smakuje!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się swoimi wrażeniami.