PĄCZKI Z ZIEMNIAKAMI

Te niewielkie pączki z ziemniakami wpadły mi w oko na Instagramie. Jak zobaczyłam skład od razu wiedziałam, że je zrobię ;) Zazwyczaj kiedy obieram ziemniaki zapełniam cały garnek. Nie jemy ich jakoś specjalnie często ale lubię podsmażyć z jajkiem, zrobić nadzienie do ruskich naleśników a teraz na górze mojej listy ulubionych przepisów na wykorzystanie gotowanych ziemniaków są te właśnie pączki.  Przygotowanie jest bardzo proste a dzięki ziemniakom pączki dłużej zachowują świeżość. 
Przepis na pączki z ziemniaków z moimi minimalnymi zmianami. Nie miałam masła więc połowę ilości zastąpiłam olejem kokosowym. Oryginalny przepis pochodzi ze strony Jakuba Kuronia.
szybkie pączki

przepis na: PĄCZKI Z ZIEMNIAKAMI
22 stuki 
300 g ugotowanych ziemniaków
600 g mąki pszennej
25 g świeżych drożdży
3 jajka
60 g masła
60 g oleju kokosowego
2 łyżki spirytusu
2 łyżki cukru
szczypta soli

olej do smażenia

pączki prosty przepis

Ja swoje ciasto robiłam w robocie i zgodnie z zaleceniem autora wrzuciłam po kolei składniki i włączyłam wyrabianie :) W przypadku wyrabiania ciasta ręcznie drożdże należy rozetrzeć z cukrem przed dodaniem do pozostałych składników. 

Zaczynam od rozpuszczenia i ostudzenia masła i oleju kokosowego. 
Na dno naczynia wlewam lekko roztrzepane jajka, tłuszcz i spirytus. 
Dodaję przeciśnięte przez praskę ziemniaki, cukier i pokruszone drożdże. 
Na koniec dodaję mąkę i szczyptę soli. 
Ciasto wyrabiam programie do ciast drożdżowych. Do uzyskania jednolitego, zwartego ciasta. Zajęło mi to do 10 minut. 

I tu pierwsza dobra wiadomość nie odstawiam ciasta do pierwszego wyrośnięcia tylko od razu dzielę je na porcję i formuję kulki. Moje ciasto po przygotowaniu ważyło ok 1,2 kg podzieliłam je na 22 części wielkości orzecha włoskiego.

Uformowane pączki układam na stolnicy, przykrywam ściereczką i odstawiam z dala od przeciągów na 30-40 minut. 

pączki prosty przepis

W garnku rozgrzewam olej i w moim przypadku jest to olej rzepakowy. I zawsze mam dylemat czy jest wystarczająco gorący czy nie za mocno go rozgrzałam... Nie mam termometru piekarniczego więc robię to na oko, wrzucam do tłuszczy kawałek chleba po ok minucie powinien być zarumieniony i chrupiący - jeżeli szybciej to temp jest zbyt wysoka i analogicznie jak czekasz za długo to trzeba go jeszcze podgrzać. 

Paczki smażę partiami a gotowe układam na ręcznikach papierowych aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Najbardziej lubię takie bez nadzienia, tylko posypane cukrem pudrem ! 

Smacznego !

Chcesz zobaczyć jak powstają moje zdjęcia ?
Zajrzyj do na mój instagramowy profil o kulisach fotografii !

3 komentarze:

  1. Wyglądają super, idealne na zbliżający się tłusty czwartek :P Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają genialnie. Fajnie, że można wykorzystać do nich ziemniaki, które tak jak wspomniałaś często zostają nam przy przygotowyaniu różnych potraw. Kreatywność w kuchni to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, będzie mi bardzo miło jeżeli podzielisz się swoimi wrażeniami.